Blog > Komentarze do wpisu
Przypowieść

Kiedy umarł stary, schorowany król, jego nieco młodszy brat wreszcie mógł zabrać się do rządzenia. Gorliwie zajął się  przede wszystkim wprowadzaniem surowego prawa moralnego, w którego szerzeniu jego brat okazał się zanadto gnuśny, usiłując lawirować między różnymi intrygującymi grupami w państwie i na dworze. Nowy król zaczął od niewinnych decyzji dotyczących długości strojów tancerek. Skończył na wprowadzeniu kary śmierci za bluźnierstwo.

Czy działo się to w jakimś zacofanym średniowiecznym państewku w okresie wojen krzyżowych? A może, to dziś pewnie główne narzucające się skojarzenie, w jakimś tkwiącym w "średniowiecznych" czy "plemiennych" obyczajach kalifacie? Czyźby chodziło o prawo szariatu? Nie, chodziło o ultraortodoksyjny katolicyzm. I działo się niedawno i niedaleko, w latach 1825-30 we Francji.

Piszę to dlatego, że przeczytanie dzisiaj pewnego wywiadu uświadomiło mi, że zasadniczym błędem myślowym, jaki popełnia się w "dyskursie" dotyczącym uchodźców, a dotykającym bardzo istotnego problemu, jakim jest tożsamość kulturowa i cywilizacyjne wartości, źle stawia się granicę. Mówi się np. o tym, że powinno się przyjmować uchodźców wedle klucza kulturowego, a wyznacza się to na podstawie wyznawanej religii. I mówi się przy tym o korzeniach naszej cywilizacji, zapominając, że ich znacznie starszą i potężniejszą nogą od judeochrześcijaństwa jest starożytność klasyczna z jej prawami, filozofią, nauką.

Ale przede wszystkim zapomina się, że tamte dwie tradycje to, owszem, fundament, ale bardzo głęboki, rozproszony. Tym, na którym bezpośrednio zbudowana jest nasza współczesna europejska cywilizacja, nasze pojmowanie państwa, prawa i obywatelstwa, jest oświecenie i Deklaracja Praw Człowieka i Obywatela, czyli to, z czym usiłował walczyć Karol X. I o to, czy tradycje te są dla osób pragnących się tu osiedlać na stałe akceptowalne, powinniśmy pytać, a nie o wyznanie. Takich, dla których są one nieakceptowalne, mamy zresztą dość własnego chowu i tylko czekać, aż zradykalizują się jak król z naszej przypowiastki. Którego, nawiasem mówiąc, z areny dziejowej zmiotła w 1830 r. rewolucja wywołana właśnie przez wspomniane ustawy.

Ach, dodajmy może jeszcze, że to Karol X rozpoczął podbój Algierii, a jednym z jego światłych pomysłów na szerzenie tam właściwej wiary było wysadzenie meczetu, żeby na jego miejscu zbudować kościół.


Save

Save

Save

Save

Save

Save

środa, 21 czerwca 2017, drakaina
TrackBack
TrackBack w tym blogu jest moderowany. TrackBack URL do wpisu:
Komentarze
Gość: x, *.free.aero2.net.pl
2017/06/22 00:28:29
Domyślam się, o który wywiad Ci chodzi...

"Dyskurs" nie ma tu niestety większego zastosowania - to byłoby jak tłumaczenie bandycie, że nie może jednego dnia katować i okradać kogoś "bo wygląda jak łachmyta", a drugiego pod pretekstem, że "znalazł się, k..., elegancik, za kogo on się uważa?". Istotą rzeczy nie są bowiem niedostatki logiczne, tylko ochota na przemoc i rabunek, reszta jest nieistotnym sztafażem. I rzeczywiście, pobieżna obserwacja otoczenia każe domyślać się, że ci sami milusińscy, którzy dziś szermują argumentem "to weź takiego uchodźcę pod własny dach" albo "to wynajmij mu swoje własne mieszkanie", jutro będą pierwsi do tego, by podpalać mieszkanie wynajęte przez cudzoziemca, bo im zbyt śniado wygląda, i linczować miłosiernych, którzy udzielili uchodźcom schronienia. Ci sami, którzy dziś pomstują na Żydów, że nie dość się asymilują, jutro będą zasymilowanym Żydom wymyślać od przechrztów i ich właśnie najbardziej nienawidzić i zarzucać podstęp i ukrywanie się, wyszukując "haki" w genealogii na pięć pokoleń wstecz.

Zasadniczy podział świata nie przebiega bowiem wzdłuż linii "miłośnicy schludnego ubioru" versus "miłośnicy prostego ubioru" ani wzdłuż linii "zwolennicy asymilacji Żydów" versus "zwolennicy określania żydowskości w rozumieniu ustaw norymberskich", tylko podług tego, czy ktoś jest bandytą alibo też antysemitą, czy raczej przyzwoitym człowiekiem. Stosunek do przemocy jest ważniejszy od stosunku do sposobu ubierania się. Z kimś, kto nie zabiera się do bicia i rabunku, kwestię ubioru można dyskutować, z bandytą - nie ma sensu.
-
Gość: x, *.free.aero2.net.pl
2017/06/22 00:58:53
PS. "Różne intrygujące grupy" w tekście notki uważam za bardzo udane. Od razu przypomniał mi się tekst Waligórskiego o wybijających się działaczach, którzy powybijali się nawzajem. :)
-
Gość: pantarej, *.161-37-24.static.videotron.ca
2017/06/22 00:59:01
Jest roznica pomiedzy "refugee" "immigrant" i "guest-worker". Tym pierwszym sie nalezy, tym drugim nic sie nie nalezy, a tym trzecim to wedlug umowy.
-
Gość: pantarej, *.161-37-24.static.videotron.ca
2017/06/22 01:54:37
Groteskowosc polskiej "lewicy" polega na tym, ze cele jakie stawia* sa pochodnymi ( ang. byproduct ) kapitalistycznych stosunkow produkcji, tak krytykowanych przez Marksa.
* oczywiscie stawiaja te cele innym, a nie sobie
-
2017/06/23 19:27:35
Dziś w czasie riserczu na inny temat znalazłam śliczny cytat o ostatnim rządzie Karola X (ten, na którym się ostatecznie przejechał):

"Nikt tu nie rozważa szybkiej i całkowitej przebudowy gabinetu, którego członkowie, zamiast być rekomendowani dzięki wpływom czy talentom, wnoszą wyłącznie nieuleczalną niepopularność, nieszczęsne wspomnienia i dogłębną nieudolność."

Korespondencja z Paryża w "Evening Mail" z 2.12.1829
-
Gość: x, *.free.aero2.net.pl
2017/06/23 22:22:08
Ładne. Wikipedia podaje, że francuskie władze nie zdecydowały się na sprowadzenie prochów Karola X do Saint Denis mimo parokrotnych podchodów w tej sprawie. Nie panujący nam zbyt miłościwie Kartofelek nie będzie chyba uprzejmy pożegnać się z życiem poza granicami Polski (choć może: Białoruś, Rosja, Turcja, KRLD?), więc pewnie czekają nas kolejne przepychanki na Wawelu...
-
2017/06/24 12:33:57
Sytuacja jest przerażająca i tragikomiczna zarazem. Przerażająca, bo dehumanizacja masy ludzkiej (będąca warunkiem wstępnym braku empatii i usprawiedliwiania wrogości) tak łatwo się powiodła. Masy będącej przecież zbiorem jednostek, ludzi o rozmaitych poglądach, wyznaniach, płci, doświadczeniach i celach życiowych. Z tych wszytkich ludzi udało się ulepić w krótkim czasie jakiegoś dziwnego "uchodźcę, którego chcą nam wmusić", osobnika będącego w wyobraźni zbiorowej pasożytem łaknącym naszego dobrobytu, potencjalnym terrorystą i w ogóle muzułmaninem, czyli złem wcielonym (nawet gd jest chrześcijaninem, jezydem lub ateistą). Osobnikiem tym kierują wyłącznie motywy ekonomiczne, nawet jeśli zabito mu synów, zbombardowano dom i zgwałcono wielokrotnie żonę i córki. Jest on prymitywnym fanatykiem religijnym (nawet jeśli wykładał etykę na uniwersytecie) i chce nam podcinać gardła (nawet gdy jest wegeterianinem i członkiem reporterów bez granic). To wszystko nie ma najmniejszego sensu, ale dokonano po raz kolejny zawłaszczenia języka, rezygnując z szeregu zróżnicowanych pojęć, zastępując je jednym synonimem będącym nośnikiem i celem wszystkich negatywnych emocji społecznych. Wydaje się niestety że jest to proces nieodwracalny. Co jest przerażające.
Tragikomiczne są (dla mnie) dwa inne aspekty:
1. to, że jest to wynik wieloletnich starań jednych i wieloletniej ślepoty i obojętności drugich. Jedni i drudzy nie mają jednak pełnej świadomości w czym uczestniczą i do czego to nieuchronnie musi doprowadzić.
2. to, że "uchodźca" (którego rodak niechce) ma czelność, (w przekonaniu rodaka) nie tylko nam zagrażać, ale jeszcze w dodatku, co jest szczytem wszystkiego, w ogóle do nas nie chcieć. Dziwnym trafem chce tam, gdzie nie będzie opluwany na ulicy a motłoch nie będzie ganiał za nim z pałkami i sztachetami. Tego "uchodźcy" rodak nigdy nie wybaczy i tłumaczy to wyłącznie "wyższym socjalem".

Koledze (a może nawet koleżance) o zastanawiającym nicku: x, *.free.aero2.net.pl pragnę serdecznie podziękować za wyjaśnienie mi na czym polega i gdzie przebiega podział świata.

-
Gość: pantarej, *.dsl.bell.ca
2017/06/25 02:29:48
@ do wiadomosci "x" oraz "tentelemach"

Wedlug psychologow agresja werbalna ( ang. verbal abuse ) powoduje takie same szkody jak agresja agresja fizyczna i agresja seksualna. Agresywna odpowiedz na agresje werbalna jest:
1 ) naturalna, u osob zdrowych psychicznie
2 ) moralnie uzasadniona
3 ) spolecznie pozadana


-
Gość: x, *.free.aero2.net.pl
2017/06/25 15:39:35
@Tentelemach To tylko moja propozycja z tym podziałem, ale propozycja, do której z wiekiem jestem coraz silniej przekonany. Z nacjonalistycznymi dżentelmenami radom.wyborcza.pl/radom/7,44315,22005771,echa-ataku-mlodziezy-wszechpolskiej-na-kod-w-radomiu-gdzie.html#BoxLokKrajLink za późno dyskutować, oni już posmakowali rozkoszy bicia. Ciekawe, czy na polski odpowiednik Altonaer Blutsonntag i Preußenschlag przyjdzie czas już w tym roku, czy dopiero bliżej wyborów parlamentarnych...
-
2017/06/25 16:59:12
@x
O ile się orientuję, od X w. w St Denis nie pochowano tylko czterech królów Francji, z czego dwaj sobie tego nie życzyli, co do trzeciego nie wiem. I tylko Karolka Francuzi nie chcą przyjąć z powrotem, mimo że rojaliści mu tam miejsce przygotowali ;)
-
Gość: x, *.free.aero2.net.pl
2017/06/26 14:51:53
@Tentelemach (tak mi się skojarzyło z biednymi Polakami, których straszliwi uchodźcy tak dalece mają w d..., że nawet nie chcą ich skolonizować):

Tommy: Doesn't it make you proud to be Scottish?
Renton: It's SHITE being Scottish! We're the lowest of the low. The scum of the fucking Earth! The most wretched, miserable, servile, pathetic trash that was ever shat into civilization. Some people hate the English. I don't. They're just wankers. We, on the other hand, are colonised by wankers. Can't even find a decent culture to be colonised by. We're ruled by effete arseholes. It's a SHITE state of affairs to be in, Tommy, and all the fresh air in the world won't make any fucking difference!

www.youtube.com/watch?v=rp25Te0Adfs ("Trainspotting")
-
2017/06/26 18:46:04
Re: Szkoci (@x)
Ja tam Szkotom życzę niepodległości z okazji Brexitu :) A konkretnie będę odczuwała dziwaczny rodzaj Schadenfreude, jeśli "Zjednoczone" Królestwo rozpadnie się z hukiem z powodu angielskiego izolacjonizmu.
-
Gość: x, *.free.aero2.net.pl
2017/06/26 21:15:13
Brexitowo-szkockie Schadenfreude jest chyba dość powszechnym odczuciem. Ale będzie ciężko, bo jednak Szkocja jest ekonomicznie bardzo silnie podczepiona pod Anglię i mimo, że w przypadku rozwodu miałaby swoje atuty (np. podmorskie złoża surowców naturalnych i bazy wojskowe), to w większości przypadków będą one trudne do rozliczenia lub zachowania (eksploatacja złóż czy baz wojskowych wymaga bardzo drogiej infrastruktury, a na tę wyłożyło kapitał całe Zjednoczone Królestwo, więc sami Szkoci stosunkowo mało). Poza tym muszę przyznać, że przy całej mojej niechęci do angielskiego egoizmu i brexitowej głupoty budzi mój respekt ich obecne poszanowanie dla idei samostanowienia - pozwalali na szkockie referenda niepodległościowe i późno, bo późno, ale wreszcie otrząsnęli się w sprawie Irlandii. Jeśli porównać to do hiszpańskiego podejścia do aspiracji Katalonii czy Kraju Basków albo pomyśleć, co działoby się u nas, gdyby Śląsk parł do referendum w sprawie autonomii albo secesji, to jest nad czym się zadumać.
-
2017/06/27 01:47:37
Anglicy poniekąd walnie (i rączka w rączkę ze znienawidzonymi papistami) przyczynili się do wepchnięcia Hiszpanii w jej własne ciemne wieki XIX stulecia, wspierając powrót Ferdynanda VII na tron, co w dalekiej perspektywie zaowocowało Franco itede, z czego Hiszpania do dziś niezupełnie się otrząsnęła, więc może powinni teraz w ramach postkolonialnej traumy ująć się za Baskami i Katalończykami ;)

A co do samostanowienia Szkotów, to chyba pragmatycznie nie mieli wyjścia, bo gdyby _nie_ pozwolili, to Szkoci mogliby zrobić rebelię, a tak, uśpieni samą możliwością, nie występowali z królestwa, bo wciąż tych, którzy uważali status quo za wystarczająco okej, było dość dużo...
-
Gość: x, *.free.aero2.net.pl
2017/06/27 09:03:17
No tak, politycznie to oczywiście było naturalne, ale tylko przy założeniu od początku, że Anglia nie jest gotowa poczynać sobie ze Szkotami czy Irlandczykami jak za Cromwella (kiedy zresztą dysproporcja sił pomiędzy Szkocją a Anglią była chyba mniejsza niż obecnie; teraz ludnościowo Szkocja to raptem 1/10 Anglii, a na poziomie ekonomii dystans jest jeszcze większy). Tymczasem np. Hiszpanom momentami zdrowo odbija, dość przypomnieć, jak po głosowaniu brexitowym rwali się do zajmowania Gibraltaru, którego ludność - i owszem - gromadnie głosowała za pozostaniem w UE, ale nieco wcześniej równie zgodnie wyraziła w referendum chęć pozostania pod zwierzchnictwem brytyjskim.
-
2017/06/27 10:48:21
Zastanawia mnie, co trzyma Gibraltar przy UK - lepsze płace (?), brytyjskie tablice rejestracyjne czy też to, że gdyby zostali cząstką Hiszpanii, to straciliby tak ze 2/3, jeśli nie 3/4 atrakcyjności dla turystów? A i tak Gibraltar najfajniej wygląda z pewnej odległości, bo na miejscu nic szczególnie ciekawego nie ma, a miejsc do parkowania to już nie ma bardziej niż w Krakowie...

Hiszpanie dzielą z Anglikami wspomnienia o imperialnej potędze, a z Polakami typ skrajnie reakcyjnego katolicyzmu, więc co się dziwić, że im odbija?
-
2017/06/28 01:00:44
To dzielenie (przez Hiszpanów) typu skrajnie reakcyjnego katolicyzmu to hm, chyba jednak stereotyp ukształtoowany postrzeganiem Hiszpanii taką, jaka była do końca lat 60tych ubiegłego stulecia.
jeśli jednak wierzyć procentom podawanym przez The Guardian, to chyba niewiele mamy już z nimi (albo oni z nami) pod tym względem wspólnego:
www.theguardian.com/world/2011/mar/31/neweurope-spain-catholics-church-influence
-
2017/06/28 01:18:26
Zgoda, współcześnie tam zmiany zachodzą szybciej i bardziej radykalnie niż u nas (pozazdrościć), ale chodziło mi raczej o istniejący u podłoża pewnego typu poczucia tożsamości narodowej pewien określony typ katolicyzmu. Nawet jeśli większość społeczeństwa to świadomie odrzuci, to zaszłości pozostają. Choćby takie, jak łatwo dające się uruchomić - zwłaszcza wśród ludzi podatnych na "politykę historyczną" - poczucie, że kościół był ostoją wartości patriotycznych. Mało gdzie kościół tak podle wykorzystał prosty i ciemny lud w walce z postępem, jak w Hiszpanii (porównywalnie chyba tylko w Kalabrii), oni to powolutku zaczynają rozliczać - w te wakacje mam nadzieję kupić sobie parę rozrachunkowych książek - i może dlatego łatwiej odchodzą od tego mitu.
-
Gość: x, *.free.aero2.net.pl
2017/06/28 10:11:25
Hiszpanom rozrachunki z dawniejszymi grzechami Kościoła katolickiego przychodzą ostatnio tym łatwiej, że wreszcie wzięli się poważnie do rozliczania jego postawy za czasów wojny domowej i frankizmu, a także - nieco dalej geograficznie, ale wciąż w ich sferze językowej i kulturowej - z jego konszachtów z dyktaturami w Ameryce Południowej. Nie dziwię się zresztą, że te rozrachunki były odłożone w czasie, bo na szali leżał doraźny pokój społeczny i leczenie ran, a w dodatku siły, które stały po przeciwnej stronie, też nierzadko miały na sumieniu zachowania zbrodnicze (zwykle na mniejszą skalę, choćby dlatego, że zazwyczaj jako przegrane miały mniej okazji do wyżywania się na wrogu).

Jeśli zaś idzie o motywacje mieszkańców Gibraltaru, to podejrzewam, że argumenty ekonomiczne, choć ważne, są drugorzędne i często pretekstowe, podobnie jak w ustach zwolenników utrzymania względnie obalenia brytyjskiej monarchii. Ważniejsze jest chyba poczucie uczestnictwa w czymś wyjątkowym.
-
Gość: x, *.free.aero2.net.pl
2017/06/29 01:21:55
-
Gość: pantarej, *.161-37-24.static.videotron.ca
2017/06/30 00:52:12
-
Gość: x, *.free.aero2.net.pl
2017/06/30 09:34:07
@Pantarej

Analiza transakcyjna to rzecz warta propagowania, zwłaszcza że w Polsce Berne jest dość mało znany, a świadomość powszechnego funkcjonowania w ludzkiej psychice ukrytych motywacji - znikoma. W konkretnym kontekście nie bardzo jednak widzę zastosowania: narodziny nazizmu i Holocaust pewnie też da się wyrazić w języku trójkąta Karpmana, ale czy naprawdę sądzisz, że będzie to opis adekwatny? Krótko mówiąc, czy naprawdę uważasz, na przykład, że miliony mordowanych Żydów (albo, jeśli miałoby to coś zmienić, miliony nieżydowskich obywateli II RP) czerpały tak znaczne ukryte korzyści psychiczne ze swojej roli ofiar, że - może nieświadomie, ale czynnie - współodpowiadają za swój los? Czy też może jednak dopuszczasz sytuację, że niekiedy pojedynczy ludzie i większe grupy ludzkie padają ofiarą prześladowań lub napaści nie mając w tej sprawie szczególnego wyboru? A może w ogóle stoisz na stanowisku, że nie istnieją niezależne od ludzkiej psychiki okoliczności i nawet jeśli ktoś dostanie w głowę spadającym z nieba meteorytem, to sam jest sobie winien, bo pewnie skrycie tego chciał albo sobie na to zasłużył?

Pytam troszkę przez grzeczność, a troszkę z ciekawości - tyle teraz się po sieci przewala opłacanego przez PiS i Kreml kurestwa, a także regularnych wariatów, że nigdy nie wiadomo, z kim człowiek ma do czynienia.
-
Gość: x, *.free.aero2.net.pl
2017/06/30 10:31:44
"Kurewstwa", nie "kurestwa", rzecz jasna.
-
2017/06/30 11:43:27
Na marginesie Karpmana, ciekawe jest, że żydowscy intelektualiści zaczynają powoli zwracać uwagę na to, że korzyści psychiczne z Holokaustu czerpie w tej chwili państwo Izrael, nadużywając pamięci (był plus minus o tym niedawno wywiad z wnukiem Baumana, czytałam coś jeszcze). Ale pochodzący z różnych krajów i kultur uchodźcy nie mają wspólnej tożsamości, do której mogą się odwołać, więc nie grozi im, że za jakiś czas, hipotetycznie jak w ich krajach skończą się wojny, a oni tam wrócą, stworzą sobie jeden silny, dobrze zorganizowany i pragmatycznie działający organizm państwowy, który prawie wiek później będzie żerował na tym, co się teraz dzieje.

Natomiast niestety płatna Wyborcza nie pozwoliła mi przeczytać w całości tego, co bodaj Olejnik napisała o bardzo wymiernych korzyściach politycznych, jakie z hejtu wobec uchodźców czerpie PiS. I sami uchodźcy, jakakolwiek by nie była ich postawa i motywacja, nie mają z tym nic wspólnego. Ale w sumie i bez czytania widać.

Skądinąd zastanawiam się, czy patologiczna nienawiść "prawdziwych Polaków" do Żydów i uchodźców po równi nie bierze się po części z poczucia, że to "my" powinniśmy być, a nie jesteśmy, głaskaną po głowie ofiarą wielowiekowej przemocy wobec naszego narodu wybranego.
-
Gość: x, *.free.aero2.net.pl
2017/06/30 13:51:14
Ano:

Czerwone maki, serce, ojczyzna,
Trzaska koszula, tu szwabska kula,
Tu, popatrz, blizna.


I moje ulubione:

Cóż z tego, że gnębił nasz kraj car?
Nieczuły na mękę tę Szwajcar
Miast słuchać, gdy któreś z nas kwili:
Wybili! Za wolność wybili!
I czcić - jeszcze nas wykorzysta.
Szczególnie, gdy Szwajcar dentysta.


Ale przecież myśmy tę niedolę, od rozbiorów po Jałtę, już całkiem udatnie "skonsumowali", o czym zresztą wspominał niedawno Macron. W NATO i UE byliśmy i jesteśmy na wyrost, nie tylko dla naszych nieodpartych zalet, ale po części także w ramach spłacania historycznego długu przez Zachód. W zamian mieliśmy tylko zachowywać minimum przyzwoitości, a przynajmniej skutecznie ją udawać. I nawet przez chwilę nam to jakoś wychodziło.
-
Gość: pantarej, *.18-161-184.mc.videotron.ca
2017/07/01 03:54:56
@ x, drakaina

Przepraszam, ale odpowiem za jakies 2- 3 dni. Duzo sie dzieje, a poza tym musze sie zastanowic.
-
2017/07/02 08:50:33
Jedyna zasługa Karola X: inspiracja do napisania 'Il viaggio a Reims'.
-
2017/07/02 10:29:22
@babilas - nie wiem, nie słuchałam, bo z opinii odniosłam wrażenie, że raczej nie warto... Ale może spróbuję, choćby z powodu tej notki.
-
Gość: pantarej, *.161-37-24.static.videotron.ca
2017/07/03 22:36:03
do "x" w sprawie meteorytu

No toz ja wlasnie pisze ze ten twoj PO-wiec robi show. Nikomu w ten sposob ne pomaga, ani nikomu w ten sposob nie pomoze.
Show robil rowniez Frasyniuk. A drakaina postawila sprawe tak, ze trzeba teraz byc albo "za" albo "przeciw" temu - jk mu tam - Frasyniukowi.
.....
Nic mi tez nie wiadomo o tym ze ktos mianowal cie wychowaca narodu.
-
2017/07/04 00:13:23
Nie robiąc show przegramy następne wybory walkowerem. Bo na niewidocznych na pewno nikt nie zagłosuje.
-
Gość: x, *.free.aero2.net.pl
2017/07/04 01:10:21
Nic mi tez nie wiadomo o tym ze ktos mianowal cie wychowaca narodu.

A Ciebie, cny Pantareju? W którym to wpisie "wychowywałem" Twoim zdaniem nasz naród, bardziej niż Ty tu sobie folgujesz? Piszę, co sądzę, o różnych sprawach, i o naszym narodzie też. Moje dobre prawo, dopóki PiS w ramach restytucji PRL-u nie przywróci cenzury, a Gospodyni moje wpisy toleruje. Ty piszesz co innego, a to z kolei Twoje dobre prawo.

Co zaś do tego, co nazywasz show, to ja tu widzę tylko tyle, że facet powiedział sprawdzam pełnej hipokryzji propagandzie, o której pisałem 22 czerwca. I okazało się - zero zaskoczenia - że teraz ma obrywać nie za to, że nie chce sam udzielić uchodźcom schronienia, tylko za to, że chce to zrobić. Any stick to beat a dog, jak mawiają Anglicy.

"Pewien człowiek został oskarżony przez sąsiada o to, że oddał mu dziurawy kociołek. Oskarżony odpowiada, że po pierwsze nigdy nie pożyczał żadnego kociołka, po drugie kociołek nie jest wcale uszkodzony, a po trzecie kociołek był dziurawy od samego początku." (Grzegorz Jankowicz za Freudem, nagrodaliterackagdynia.pl/sites/default/files/upload/dl3.pdf )
-
Gość: x, *.free.aero2.net.pl
2017/07/04 01:19:04
Po namyśle, jak Ci tam, Pantareju, myślę, że to nawet dobrze, że tu piszesz. Bo to, co i jak tu piszesz, samo Cię osądza i daje świadectwo Czytelnikom. Mnie Twoje "temu - jk mu tam - Frasyniukowi" wystarcza, by wyrobić sobie opinię. O Tobie, nie o Frasyniuku.
-
Gość: pantarej, *.internet.virginmobile.ca
2017/07/04 22:42:44
Od 22 czerwca 2017 Kanada przyjela okolo 10 tysiecy nowych mieszkancow.
........................
Niezaleznie od tego co mowi Robert, Mariola nie moze przestac sie kurwic, jezeli sie nie kurwi. Polacy sa takimi rasistami i ksenofobami, jak Niemcy niechlujami i leniami.
       

       Copyright