Blog > Komentarze do wpisu
Kopernik a sprawa polska

Jednym z głównych problemów, jakie ludzkość, a po prawdzie głównie teologowie, bo ogółowi ludzkości było to wówczas zapewne głęboko obojętne, mieli z teorią heliocentryczną, było to, że w jej świetle Ziemia przestała być uprzywilejowanym punktem we wszechświecie. Została przesunięta na bok i zrównana z innymi planetami. A to oznaczało, że człowiek nie jest w centrum stworzenia. Przez stulecia teologowie musieli się pogodzić z tym, że teorii heliocentrycznej nie da się podważyć, a mimo to antropocentryzm ma się nieźle w postaci tzw. hipotezy czy też zasady antropicznej. Jak na ironię, podobno powstała ona z okazji obchodów pięćsetlecia urodzin Kopernika.

Jednym z głównych problemów, jakie mają propagatorzy "polityki historycznej" oraz ostatnio autorzy skandalicznych zapisów w ustawie o IPN, jest najwyraźniej niemożność pogodzenia się z tym, że Polska, podobnie jak Ziemia, nie posiada wyróżnionego miejsca we wszechświecie. Że nie jest jego centrum, z powodu którego i dla którego wszystko inne się kręci.

Podobnie jednak, jak prawa fizyki nie dążyły celowo do tego, żeby mogło powstać ziemskie życie, tak historia nie miała na celu stworzenia Polski i Polaków. Im szybciej się z tym pogodzimy, tym lepiej się nam będzie żyło i tym przyjaźniej spojrzymy na otaczający świat.

Byłoby dobrze, gdybyśmy potrafili zaakceptować, że nasze społeczeństwo, podobnie jak każde inne, składało się, składa i składać będzie z ludzi bardzo różnych. I tak jak nikt nie neguje, że są w nim np. bogaci i biedni albo wykształceni i niewykształceni, tak musimy pogodzić się również z tym to, że są w nim ludzie szlachetni i podli. I że tak jak bogactwo, bieda i poziom wykształcenia niekoniecznie muszą być nam dane na zawsze, tak i postawy ludzkie mogą się zmieniać. Historia zna nie tylko przypadki "od pucybuta do milionera", ale także "od łajdaka do bohatera". Niestety, również na odwrót. Ale to jest normalne, ot, natura ludzka.

Udział procentowy poszczególnych grup w społeczeństwie, a także możliwości zmian, zależą w dużej mierze od edukacji i tego, jakie w jej ramach wzorce moralne są wpajane uczniom. Zależy też od języka władzy, mediów, od tego, co się oficjalnie propaguje. Także od tego, na co się przyzwala. I jak się traktuje przeciwników. Słowem, od całego tego "dyskursu publicznego", którym jesteśmy zewsząd otoczeni. W znacznie mniejszym stopniu natomiast zależy to od zapisów w ustawach.

Andreas Cellarius 1708

Zapisz

Zapisz

piątek, 02 lutego 2018, drakaina
Tagi: historia
TrackBack
TrackBack w tym blogu jest moderowany. TrackBack URL do wpisu:
Komentarze
Gość: pantarej, 142.243.254.*
2018/02/03 22:51:52
No, od razu widac ze nie wsi.
-
Gość: pantarej, 142.243.254.*
2018/02/03 22:52:42
Soory, mialo byc "widac ze nie ze wsi".
-
Gość: pantarej, *.161-37-24.static.videotron.ca
2018/02/05 21:00:37
Moim zdaniem prawa fizyki zmowily sie zeby wykreowac "warszawke". Przeciez to jest prawdziwe centrum wszechswiata! A bidny sfrustrowany krakowek podglada przez dziurke od klucza ;-)
-
Gość: pantarej, *.161-37-24.static.videotron.ca
2018/02/05 22:17:55
Nie tyle edukacja szanowana drakaino, co psychoterapia. Czyli cos czego intelligent Miauczynski boi sie bardziej niz diabel swieconej wody.
-
2018/02/06 19:01:13
Post, moja droga Drakaino, jest (niestety) zupełnie nieadekwatny do toczonego obecnie tzw. dyskursu, którego osią obrotową jest twierdzenie jakoby trzeba by się (wreszcie) przeciwstawić szkalującym NAS zagranicznym opiniom.
Spędziłem w ostatnie (nieomal) czterdzieści lat poza granicami Polski i cierpię w związku z tym na deficyt poznawczy wynikający z tego, że się z takimi opiniami nie spotkałem. Jest to w związku z tym dla mnie osobiście poważny problem, bo jestem bezradny w sytuacji gdy ktoś mówi mi, że powinienem wreszcie sprawić sobie aparat słuchowy skoro źle słyszę a na pewno zacząć używać laski, która by mi pomogła gdybym kulał, ale nie kuleję.

Oczywiście, że podzielam to co napisałaś, ale z drugiej strony przygnębia mnie, że z tego podzielania nic specjalnie nie wyniknie. Może gdybyśmy się nauczyli histerycznego wrzasku to szanse na wpłynięcie na irracjonalną rzeczywistość byłyby większe?
Ale czy to byłoby estetyczne? Wątpię.
-
Gość: pantarej, *.161-37-24.static.videotron.ca
2018/02/06 20:41:46
Tentelemach miara wszechrzeczy. Jak Jelcyn dyrygujacy orkiestra.
-
Gość: pantarej, *.161-37-24.static.videotron.ca
2018/02/07 00:13:11
Przypisywanie sobie cudzych zaslug i mozliwosci tak sie chyba konczy..
www.youtube.com/watch?v=sOO-Fnn4QzM
-
Gość: x, *.free.aero2.net.pl
2018/02/07 01:21:09
@Pantarej

Wciskaj czopki nieco delikatniej, w przeciwnym razie mózg dozna trwałych uszkodzeń.
-
Gość: pantarej, *.161-37-24.static.videotron.ca
2018/02/07 01:38:26
@ x
Kochaj ty geja swego. Ale zapytaj go najpierw o zgode.
-
2018/02/07 02:22:23
@tentelemach
Tak. Nic dodać, nic ująć. Ja od ok. 10 lat spędzam rocznie zazwyczaj od 3 miesięcy do pół roku za granicą i też jakoś tego ujadania nie słyszę, dopóki nie przekroczę z powrotem granicy Polski, gdzie oczywiście słyszę je z drugiej i nieszczególnie wiarygodnej ręki. Co przypomina mi złotą myśl mojego kolegi, który kiedyś odpowiedział swojemu prawicowemu znajomemu - na kolejne użalanie się w kwestii tego, że "historia o nich głucho milczy" - że ostatnio to ta historia wyjątkowo głośno milczy. No więc tu jest na odwrót: jakieś wyjątkowo ciche to ujadanie.

A tak nawiasem mówiąc, ta od 40 lat zagranica nie jest przypadkiem Francją?
-
Gość: pantarej, *.161-37-24.static.videotron.ca
2018/02/07 21:17:10
Ale sie zrobilo zagranicznie. A bibliografie mozemy poprosic za te nasze podatki?
-
Gość: pantarej, *.161-37-24.static.videotron.ca
2018/02/07 23:17:08
Kreujac mit ciemogrodu przekreslacie wszystko co bylo pozytywnego w PRLu i w transformacji. W tym momencie mlodziez jest w ciemnej dupie i pojdzie za kazdym.
No coz, moze bedzie cos ciekawego w telewizji.
       

       Copyright