sobota, 06 października 2007
Przeprowadzka

Nie radziłam sobie z kategorią "fotoblog" na tym blogu, bo 1) większe obrazki nie pasują do szablonu, 2) nie miałam pomysłu, jak je wplatać między zapiski, toteż postanowiłam ją usamodzielnić i nadać jej nieco blasku. I tak "fotoblog" wypączkował i przeniósł się aż w dwa miejsca (na razie, bo już wiem, że będzie pączkował dalej, jak tylko kupię sobie nowy skaner, żeby uporządkować zdjęcia robione jeszcze aparatem analogowym):

http://antiquitates.blox.pl - zdjęcia sztuki i architektury antycznej (zabytki i muzea)

http://effigies.blox.pl - wszystkie pozostałe zdjęcia (przyroda, krajobrazy, miasta, zabytki od średniowiecza w górę)

Zapraszam i obiecuję często dodawać nowe zdjęcia!

Ornament wazy brązowej, British Museum

czwartek, 27 września 2007
Latarnia w Lublinie
Latarnia, Lublin
Ponieważ nie zdążę dziś nic więcej napisać o podróży do Lublina i okolic, więc przynajmniej mały wpis fotograficzny zaraz po przyjeździe do Krakowa. Ta latarnia celowo świeci się w dzień. Przed II wojną w Lublinie znajdowała się jedna z najliczniejszych w Polsce gmin żydowskich; jak jest teraz - nietrudno się domyślić. Podobno jakiś czas temu na placu między zamkiem a kościołem św. Wojciecha odbył się spektakl poświęcony historii lubelskich Żydów, a ta latarnia grała w nim ważną rolę - i od tego czasu pozostala zapalona również w dzień, na pamiątkę żydowskiej historii miasta. Nie mam niestety bliższych danych na ten temat. W każdym razie mam nadzieję, że nie skończy się to, gdy wypali się obecna żarówka...
poniedziałek, 11 czerwca 2007
Foto: Wenus w pajęczynie
Wenus z Milo (Afrodyta z Melos), Luwr
Jakieś pajączki postanowily zamieszkać (zapolować?) w okolicach fryzury bogini.
niedziela, 10 czerwca 2007
Foto: każdy w swoją stronę
Niebo nad Paryżem, 9 czerwca 2007, ok. 21.30
sobota, 02 czerwca 2007
Foto: komoda z łaciną

Komoda z łacińskim napisem

Zamieszczam to zdjęcie z dwóch powodów: po pierwsze urzekły mnie łacińskie teksty z Księgi Rodzaju na tej komodzie, po drugie dlatego, że stało się ono - wraz z kilkoma innymi - powodem wysoce absurdalnej sytuacji. Stałam przed witryną pewnej galerii ze sztuką użytkową w Krakowie, akurat mając przy sobie aparat, ponieważ łaziłam po najrozmaitszych ciekawych miejscach, otwartych w ramach Święta Ogrodów. A ponieważ od jakiegoś czasu planuję pofotografowanie łacińskich inskrypcji w moim mieście, postanowiłam uwiecznić i ten mebel, który mnie od jakiegoś już czasu zachwycał.

Ledwie zdążyłam pstryknąć aparatem, ze środka sklepu wyskoczyła ekspedientka i zabroniła robić zdjęcia. Zważywszy, że nie zdarzyło mi się jeszcze, żeby ktokolwiek zabronił mi fotografować wystawę sklepową, zaprotestowałam. Pani owa jednakowoż wytłumaczyła mi, że szefowa zabroniła robić zdjęcia, ponieważ są to przedmioty ręcznie malowane... Hmm, nie używałam flesza, więc nie widzę, w jaki sposób miałabym dzieło uszkodzić. Nie sądzę też, aby "szefowej" chodziło o to, że mogłabym ukraść duszę komody. Pani sprzedawczyni znikła we wnętrzu, toteż nie zdążyłam jej powiedzieć, że gdybym była turystką, mieliby darmową reklamę swoich towarów - pokazałabym przecież te zdjęcia rodzinie i znajomym.

A tak - nici z reklamy, nie napiszę, gdzie konkretnie zrobiłam to zdjęcie. Macie za swoje.

czwartek, 17 maja 2007
Foto: pluskwiak

A propos pluskwiaków wspomnianych w poprzednim wpisie. Takiego sfotografowałam w długi weekend na pewnej beskidzkiej dróżce:

 

Pluskwiak

 

Zakładki:
...
Blogi (i foto) moje
Blogroll
Miejsca w necie
Ulubione - artystycznie
Ulubione - filmowo
Ulubione - literacko
Ulubione - muzycznie
Ulubione - naukowo
Ulubione - przyrodniczo
Ulubione - zabawnie
Z tego bloga czyli moje ulubione lub najpopularniejsze notki
Tagi
       

       Copyright